Forum Strzelcy Kaniowscy - Forum Strona Główna

 Antoni Malanowicz

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Małgorzata Malanowicz



Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:25, 27 Cze 2012    Temat postu: Antoni Malanowicz

Trafiłam na to forum w poszukiwaniu członków rodziny Malanowicz

czy wiadomo cokolwiek więcej o Antonim poza tym, że był w 1939 dowódcą 3 kompanii CKM ??

cokolwiek - przynajmniej wiek Smile, a gdyby jeszcze tak co się z nim stało po kampanii wrześniowej.....

Małgorzata Malanowicz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Strzelec



Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie 17:13, 01 Lip 2012    Temat postu:

Urodzony 18 marca 1911 r. Do stopnia podporucznika służby stałej w korpusie oficerów piechoty promowany ze starszeństwem z 15 sierpnia 1934 r., pozycja 116. Na porucznika awansowany ze starszeństwem z dnia 19 marca 1938 r., pozycja 127. W marcu 1939 r. był dowódcą plutonu karabinów maszynowych w I batalionie 31 pSK.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wicia
strzelec
strzelec


Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 148
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Parcice / Wrocław

PostWysłany: Sob 15:39, 07 Lip 2012    Temat postu:

Urodzony w Skierniewicach; trafił do niemieckiej niewoli, gdzie przebywał kolejno w Oflagach: XI A Osterode, IX B Weilburg (od 25.05.1940), II C Woldenberg (od 31.07.1940). Był też w Oflagu XI B Braunschweig. Jego nr jeniecki to 676.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Małgorzata Malanowicz



Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:14, 13 Lip 2012    Temat postu:

Serdecznie dziękuję

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witek



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Nie 8:15, 09 Wrz 2012    Temat postu: Re: Antoni Malanowicz

Małgorzata Malanowicz napisał:
Trafiłam na to forum w poszukiwaniu członków rodziny Malanowicz

czy wiadomo cokolwiek więcej o Antonim poza tym, że był w 1939 dowódcą 3 kompanii CKM ??

cokolwiek - przynajmniej wiek Smile, a gdyby jeszcze tak co się z nim stało po kampanii wrześniowej.....

Małgorzata Malanowicz


Witam

Pozyskałem z Muzeum Władysława Sikorskiego z Londynu kserokopię relacji wojennych Antoniego Malanowicza i innych oficerów 31 pSK. na tej podstawie wydałem książkę Kampania Wrześniowa 1939 31 p SK proszę o kontakt facebook [link widoczny dla zalogowanych] to pani wyślę

Zamieszczam rozdział tej książki.
Porucznik Malanowicz Antoni
Zielona Kompania-Wallsbüll
Wallsbüll, dnia 22.10.1945r.
31 Pułk Strzelców Kaniowskich-Sieradz.
Dowódca 3 kompanii c.k.m.

Sprawozdanie z udziału w Kampanii Polskiej 1939r.

Skrót sprawozdania.[W.Adamski]

„Mobilizacja naszego oddziału rozpoczęła się dnia 24.08.1939r. o godz. 7 – mej rano. Po krótkiej odprawie D-cy Pułku, odebraliśmy dzienniki mobilizacyjne, licząc godz. 7 – mą za godzinę rozpoczęcia mobilizacji. Czas trwania mobilizacji – 36 godzin”.

„Mobilizacja ludzi. – Zasadniczo opierała się na związkach t.j. strzelcach młodszego i starszego rocznika stanu czynnego, który nie przekraczał 15 – 20 ludzi i napływających stopniowo rezerwistów. Jeżeli chodzi o mobilizację ludzi nie mam żadnych spostrzeżeń, ponieważ na moim szczeblu nie stwierdziłem specjalnych uchybień. Żołnierze przybywali na czas i z pełnym zrozumieniem obowiązku chwili”.

„Mobilizacja uzbrojenia, oporządzenia, umundurowania, uprzęży i wozów: - Wszystkie te rzeczy pobierałem z magazynów mobilizacyjnych. Umundurowanie dwojakiego rodzaju – spodnie długie z owijakami, spodnie krótkie z owijaczami, czapki – furażerki i rogatywki polowe, mundury nowego i starego typu. Uprząż kompletnie rozłożona. Wszystkie drobne rzeczy miałem zakupić, co było prawie rzeczą niewykonalną ze względu na bardzo duże zapotrzebowanie a brak na rynku. W rezultacie na wojnie byłem bez wiader dla pojenia koni, które musiałem uzupełnić w własnym zakresie. Biedki sprzętowe i amunicyjne typowe, wozy z poboru, częściowo nie nadające się do użytku, o mniejszej jej przewidzianej ładowności. Pobranie tej całej masy najrozmaitszych rzeczy po prostu przekraczało moje siły, ponieważ dysponowałem tylko 15 – 20 ludźmi a musiałem to wszystko pobrać w oznaczonym terminie, aby nie hamować mobilizacji i przenieść około 400 – 500 mtr. nie wyobrażam sobie, gdybym musiał te rzeczy przenosić na odległość 10 klm. tak jak to było w dzienniku mob.
Uważam, że za wyjątkiem umundurowania, wszystkie inne rzeczy jak broń, oporządzenie, biedki czy wozy powinny być wydane dopiero po przybyciu przynajmniej 50% stanu kompanii, bo samo pobranie przy pewnej ilości ludzi nie przedstawia żadnych trudności.

„Mobilizacja koni – W ciągu 24 godz., jeśli chodzi o ludzi, byłem gotowy do odmarszu, a nawet jeden pluton c.k.m. już o godz. 1 – ej dn. 15.VIII. nie mając koni wyjechał transportem samochodowym na czaty w rejon m. Warta. W ciągu ostatnich godzin dopiero zaczęły napływać pierwsze konie i to bardzo z długimi przerwami. To był bardzo poważny i trudny do rozwiązania w mojej sytuacji problem, tym bardziej, że kompania karabinów maszynowych potrzebując 105 koni, bez tych w ogóle ruszyć się nie mogła. W momencie prawie samego odmarszu, napływały konie i dochodziły nawet w rejon zakwaterowania t.j. około 8 – 10 klm.
Pokończeniu mobilizacji baon przeszedł w rejon przedmościa „Sieradz”.

Działania na terenie Powiatu Kozienickiego.

„Wieczorem wycofuję się na rz. Pilicę, którą przechodzę w bród i około godz. 9 – 10 tej dn. 13.09. zatrzymuję się w lesie koło miejscowości Boża Wola, postój trwa resztę dnia. Słychać wokół warkot motorów. Wieczorem pułk rusza w kierunku na Wisłę w rejony lasów hr. Zamojskiego gdzie znajdują się ślady 13 –tej Dywizji Piechoty. O świcie dn. 14.09 zatrzymuję się na postój ubezpieczony, koło godz. 10 – tej rozpoczyna się walka leśna i trwa prawie do zmroku. Npl. Piechota – ponosi ciężkie straty i my również. Wieczorem w kontakcie z nplem wycofujemy się i w nocy przeprawiamy się przez rzekę Radomkę i korzystając z pochmurnego i deszczowego dnia maszerujemy do godz. 11 – tej dn. 15.09., poczym zatrzymujemy się na postój ubez. w lasach Puszczy Kozienickiej koło m. Marianów. Odpoczywamy cały dzień i noc bez walki. Dnia 16.09. zaraz z rana rozpoczyna się walka i trwa przez cały dzień, w nocy b. silne patrolowanie i 17.09. walka aż do zmroku. Przeważnie walki na bagnety. Mamy bardzo ciężkie straty. Dożo rannych, specjalnie od ognia moździerzy, odsyłamy na stronę niemiecką. Jesteśmy otoczeni – wiadomości od jeńców, że mamy do czynienia z całą Dywizją niemiecką, która ma za zadanie zniszczyć tę grupę działającą na ich tyłach. Wieczorem dnia 17.09. wycofujemy się leśnymi ścieżkami, jak przeszły biedki, wozy i artyleria - nie wiem, w każdym razie udało nam się zmylić czujność npla i wyjść, ale po upływie 3 – ch godz. marszu otrzymujemy ogień od ubezpieczeń npla. Wywiązuje się krótka walka ogniowa, następnie bagnet i granaty. Wreszcie wszystko cichnie, a po rozpoznaniu musimy zawrócić i pozostaje nam tylko wejść na szosę Radom – Kozienice. D-ca pułku, 2 Baony i część artylerii przechodzą, walcząc przez szosę, a reszta t.j. 3 -mu Baonowi i pozostałej artylerii nie udaje się. Niemcy, początkowo zaskoczeni, wzmacniają nacisk i ogień i przejście zostaje zamknięte. Jest świt dn. 18.09. – zatrzymujemy się na postój bezp. Bardzo silna działalność patroli rozpoznawczych npla. Około godz. 18 –tej decydujemy się przejść za wszelką cenę. Ruszamy – to był znak dla koncentrycznego natarcia npla. Wywiązuje się bardzo silna i zaciekła walka z przeważającymi i nacierającym ze wszystkich stron npla. Trwa krótko. Dostałem się nie do niewoli.
Przebieg tych kilku dni b.ciężki dla żołnierza piechoty, który miał nieszczęście walczyć z oddziałami pancernymi i motorowymi, bez możności odpoczynku, bez jedzenia, w ciągłych marszach nocnych. Od 02.09. kompletny brak zaopatrzenia w żywność, amunicję i paszę dla koni. Żyjemy tym co się udało gdzieś „zafasować”. Od 15.09. żyjemy tylko porcją „R”, dzieloną na 4 – 6 ludzi. Pułk ponosi bardzo ciężkie straty w zabitych i rannych, których niestety b. wielu pozostało na polu walki, gdyż sytuacja bojowa nie pozwalała na pogrzebanie poległych, a nawet na zebranie i opatrzenie ciężko rannych. Tych których można było zabrać po opatrzeniu odsyłało się zawsze do linii niemieckich, gdyż my byliśmy wyzbyci ze wszystkich leków itp. Jedynie każdy żołnierz zachował na czarną godz. opatrunek osobisty. Sanitariusze przeważnie żydzi z natury strachliwi, w czasie walki nie wynieśli i nie opatrzyli ani jednego rannego”.

Dnia 22.10.1945r.

XII Zgrupowanie Szeregowych Flensburg-Weiche
D-ca Wydzielonej Kompanii – Wallsbüll

/-/ M a l a n o w i c z porucznik

Źródło: Polish Institute And Sikorski Museum
Archives Ref No B.I.45 d


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Witek dnia Nie 10:12, 09 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Małgorzata Malanowicz



Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:47, 25 Wrz 2012    Temat postu:

nie spodziewałam się już nowych informacji, więc dawno nie zaglądałam - w międzyczasie udało mi się znaleźć zdjęcie grobu i (mam nadzieję) kontakt do syna

bardzo dziękuję za pomoc

ps - a jakiś inny kontakt ? programowo nie "należę" do fb Smile
mój e-mail: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Małgorzata Malanowicz dnia Wto 8:51, 25 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witek



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Wto 20:26, 25 Wrz 2012    Temat postu:

Witam

Podam kontakt na podany e-mail.

Mój adres na fb.
[link widoczny dla zalogowanych]

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witek



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Pią 20:09, 28 Wrz 2012    Temat postu: Antoni Malanowicz

Małgorzata Malanowicz podała linki dot. Antoniego Malanowicza

Biogram
[link widoczny dla zalogowanych]

Grób rodziny Malanowicz

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Małgorzata Malanowicz



Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 7:23, 29 Wrz 2012    Temat postu:

grób "konkretnie" to tu Smile

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

jeszcze raz dziękuję za wszelką pomoc


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strzelcy Kaniowscy - Forum Strona Główna -> 31 pułk Strzelców Kaniowskich 1919-1939 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel & Programosy
Regulamin