Forum Strzelcy Kaniowscy - Forum Strona Główna

 Zolnierz 31 PSK

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
karol



Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: PYSKOWICE

PostWysłany: Pon 1:18, 06 Gru 2010    Temat postu: Zolnierz 31 PSK

witam
Jakis czas temu napisalem na forum w dziale fotki 31 PSK o tym ze znalazlem zdjecia mojego ojca z niewoli niemieckiej i zalaczylem wypis z jaki dostalem z Lambinowic i pisze tam ze moj ojciec byl wziety do niewoli 14-09-1939 w Warszawie .W zwiazku z tym mam pytanie na ile ta informacja jest prawdziwa i czy po tym co dostalem z Lambinowic mozna stwierdzic w jakiej kompani moj ojciec sluzyl i gdzie mogl byc wziety do niewoli 14 wrzesnia Chodzi o Hieronima Szmidta


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bolas
kapral podchorąży
kapral podchorąży


Dołączył: 05 Sie 2005
Posty: 13030
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: II Rzeczpospolita

PostWysłany: Pią 13:29, 28 Paź 2011    Temat postu:

Obawiam się, że b. cięzko będzie stwierdzić w której kompanii słuzył. Zachowane spisy żołnierzy kompanii w pułkach piechoty to prawdziwa rzadkość. Oficerowie i podoficerowie zwykle widnieją na spisach, ale zołnierze - b. rzadko.

Wstawiam zdjęcia od p. Karola:



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez bolas dnia Pią 13:30, 28 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Berjer



Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 167
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie 22:21, 30 Paź 2011    Temat postu:

Karolu.

Informacja z Łambinowic powinna być prawdziwa. Przecież te zapisy mają z jakichś dokumentów. Napisali, że Twój ojciec był wzięty do niewoli 14.09.1939 r w Warszawie. I to jest na pewno prawda. Pułki WP wycofujące się pod ogniem wojsk niemieckich - już 14.9.1939 toczyły ciężkie walki na przedmieściach Warszawy, broniąc miasta. N.p. na Grochowie walczył w tym dniu m.in. 21 p.p. i inne oddziały - pod stałą nawałą ognia artylerii i lotnictwa wroga.

Po co Tobie informacja w jakiej kompanii walczył ojciec ? Znalezienie takiej informacji graniczyłoby z cudem, nawet gdyby chodziło o pułk.

Wiesz już w jakich obozach jenieckich był ojciec. A więc przeżył walki w Warszawie. Zdjęcie pochodzi z jakiegoś obozu w Niemczech. Okna w budynkach mają małe szyby i murowane obramowania okien typowe dla budynków niemieckich.

Jeżeli chcesz poszukiwać dalszych losów ojca - to napisz do Polskiego Czerwonego Krzyża - Biuro Informacji i Poszukiwań w Warszawie. Niżej podaję adres strony internetowej tego Biura PCK. Tam są podane wszystkie informacje co i gdzie trzeba napisać do PCK w takiej sprawie. Kliknij ten adres i strona PCK otworzy się.

[link widoczny dla zalogowanych]

Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych bardzo trudnych poszukiwaniach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Berjer dnia Nie 22:24, 30 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
karol



Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: PYSKOWICE

PostWysłany: Pon 0:20, 27 Lut 2012    Temat postu:

Witam
Zastanawia mnie fakt dlaczego na tych zdjeciach czesc zolnierzy ma furazerki a czesc rogatywki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Witek



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kozienice

PostWysłany: Nie 18:45, 01 Kwi 2012    Temat postu: Re: Zolnierz 31 PSK

karol napisał:
witam
Jakis czas temu napisalem na forum w dziale fotki 31 PSK o tym ze znalazlem zdjecia mojego ojca z niewoli niemieckiej i zalaczylem wypis z jaki dostalem z Lambinowic i pisze tam ze moj ojciec byl wziety do niewoli 14-09-1939 w Warszawie .W zwiazku z tym mam pytanie na ile ta informacja jest prawdziwa i czy po tym co dostalem z Lambinowic mozna stwierdzic w jakiej kompani moj ojciec sluzyl i gdzie mogl byc wziety do niewoli 14 wrzesnia Chodzi o Hieronima Szmidta


Witam

Przez Warszawę w dniu 9 września 1939r. przemieszczał się 3 pluton 3 komp. I batalionu ppor Władysława Kujawskiego, który w bitwie nad Wartą zbyt późno został wycofany i stracił kontakt z 31 pSK.

Wynika to z relacji ppor. Władysława Kujawskiego.

Fragmenty relacji:
Relacja z udziału w kampanii 1939r.

Część I

Nazwisko i mię - Kujawski Władysław
Stopień wojskowy - podporucznik
Stosunek do służy wojskowej - kat. A
Rodzaj broni - piechota
Przydział w IX.1939 - 31 p.p. Strzelców Kaniowskich
Zajmowane stanowisko - dowódca plutonu
Obecny przydział - Archiwum i Muzeum polowe Nr 1 Neapol
CMF 71
Data spisania relacji - 10 grudnia 1945r.


I batalion strzelecki
- mjr. Raczkowski [Bolesław]

1 Kompania
- kpt. Czyż [Władysław] 2 Kompania
- kpt. Stępień [Czesław]
3 Kompania
- por Łączyński
[por.rez. Jan Łączkowski]

1 pluton
- ppor.rez Izydorczyk [Józef] 2 pluton
- ppor.rez Jaraszkiewicz 3 pluton
- ppor.rez Kujawski [Władysław]

[Uzupełniono na podstawie: Witold Jarno – Strzelcy Kaniowscy w latach 1919 –1939 str. 347. - W. Adamski]

O świcie dnia następnego ( 5 września) zdarzył się charakterystyczny fakt. Od strony Łodzi zajechał pociąg pancerny i zasypał ogniem maszynowym stanowiska 3. i 1. plutonu. Podobno wyższe dowództwo polskie zostało zawiadomione , że stanowiska nasze są zajęte przez Niemców. [szczegółowy opis tej bitwy z udziałem pociągu pancernego znajduje się w relacji kpt. Ogrodnika – W.Adamski] Pluton 3. nie poniósł na szczęście żadnych strat, natomiast pluton 1., zajmujący stanowiska tuż przy torze kolejowym miał sporą ilość rannych (w tej liczbie d-ca plutonu ppor. Izydorczyk) i bodaj kilku zabitych. Dopełnił jego strat ogień artylerii npla, tak, że pluton musiał się wycofać. Wytworzyła się w ten sposób luka, przez którą Niemcy dostali się na tyły i boki naszych stanowisk. Ogień artyleryjski i broni maszynowej npla uniemożliwił utrzymanie łączności z d-cą Kompanii. Wysłany goniec został ranny, dwaj inni wrócili nie wykonując zadania. Pluton 3. w dalszym ciągu trwał na stanowisku, odstrzeliwując się nplowi. Niestety 2 c.k.m. miał poważne zacięcia i odmówił posłuszeństwa, również skończyła się amunicja do granatnika. Wzywano nadal z Kompanii 1 c.k.m., oraz kbki. Około 14. – 15. 0trzymałem od ppor. 30 p. S.K. dowodzącego w sąsiedztwie na płd. od szosy łódzkiej dżentelmeńską propozycję , że o ile zechcę się wycofać, to osłoni mnie ogniem swoich c.k.mów. Oczywiście moja odpowiedź mogła być tylko jedna, że bez rozkazu mego przełożonego, wycofać się nie myślę, jemu zaś bardzo dziękuję za koleżeństwo.
Dopiero ok. godz. 17 – tej lub później, gdy dostał do mnie podany po linii ustny rozkaz d-cy kompanii o wycofaniu się i zbiórce na wysokości m. Łask (na płn. od tej miejscowości) pluton wycofał się, co prawda z trudem, gdyż ogień npla od zach. z płn. i płn-wsch. niezmiernie to utrudniał. Wtedy to prawdopodobnie poległ ppor. Bogdański i zginęła spora ilość strzelców. Na sąsiednich stanowiskach (na płn.i płd.) od dłuższego czasu nikogo już nie było.
W drodze w lesie napotkaliśmy porzucone plecaki, hełmy, maski, chlebaki a nawet karabiny. Dopiero po paru kilometrach natknęliśmy się na pierwszych niedobitków.
Do grupy, której szła ze mną przyłączyli się stale strzelcy z obcych jednostek, a tuż pod Zduńską Wolą natknęliśmy się na znaczniejszy oddział ( w sile ok. 2 kompanii) 30 p. S.K., dowodzony jak się okazało – przez owego życzliwego ppor. Przed tym jeszcze dołączyły do nas dwie obsługi z 2 c.k.m-ami i zaprzęgiem. ( Nie pamiętam dziś, z której kompanii naszego pułku), oraz „biedka” z różnymi drobiazgami, m.in. z wielką teczką map d-cy batalionu mjr. Raczkowskiego.
Na pierwszym postoju w m. Wojsławice, na płn. od Zduńskiej Woli, zorganizowałem na nowo pluton, liczący wówczas 80 – 90 ludzi z bronią i ekwipunkiem.
Informacje otrzymane od d-cy oddziału 30 p. S.K. wskazywały, że 31 p. S.K. wycofuję się do Sieradza wycofuje się na Szadek a …….. nie na Łódź, a nie jak mi poprzednio rozkaz donosił na Łuck. Postanowiłem dołączyć do mego pułku i dlatego obrałem drogę na Lutomiersk, odłączając się od 30 p. S.K.
Żołnierze byli jednak zmęczeni i głodni, wobec czego musiałem zarządzić parogodzinny nocleg w jakimś lasku.
Cały dzień następny /dopisano później 6.IX/ pluton maszerował dalej, pod maleńką wioską, Ludowinka (p. Lutomierskim) przeciął nam drogę adiutant d-cy 31 p. S.K., kpt. Ogrodnik. Od niego dowiedziałem się, że koncentracja pułku odbywa się w Kazimierzu (p. Lutomirskim). Wiadomość jednak nie potwierdziła się. W Lutomiersku powiedziano nam, że pułk koncentruje się w Łodzi i Zgierzu.
Szliśmy za tym dalej przez całą noc i o świcie osiągnęliśmy skraj lasu m. Zgierza, gdzie, jak się okazało, zajęły stanowiska 2 (zdaje się) Kompania 30 p. S.K. Zameldowałem się u podpułkownika nieznanego nazwiska i po pewnych perypetiach zostałem przydzielony wraz z plutonem, (który w drodze stopniał do 50 ludzi) do Kompanii, którą dowodził (lub był zastępcą d-cy) ppor. Biedrzycki Kazimierz.



[Tak o to pluton ppor. 3. pluton 2. Kompanii 31p. Strzelców Kaniowskich stracił kontakt z macierzystym pułkiem. W.Adamski]


[W dalszej relacji pluton już w składzie 30 p. S.K, uzupełniając skład o niedobitków do 80 – 90 ludzi, poszedł w kontakcie nplem przez Radogoszcz - Rogi - Imielnik – Skarzewy – Brzeziny- Rogów- Józefów a wczesnym rankiem 08.09. do Skierniewic, minął Żyrardów i Błonie o świcie 09.09. rejon Warszawy, Babice-Bielany przeprawa łodzią przez Wisłę na Pragę, w okolicy Dworca Wilńskiego.
Tutaj od oficera porządkowego dowiedział się, że 10 Dywizja Piechoty w skład której wchodził 31 p. S.K. koncentruje się w Otwocku.
W dniu 10 września zameldował się w Otwocku u mjr Zwolińskiego Antoniego z 31 p. S.K.
Zastał tutaj kilku oficerów 31. p.S.K.
Otrzymał funkcję d-cy plutonu w kompanii u por Smolczyńskiego, w batalionie 31p. S.K., którym dowodził mjr Zwoliński, zastępcą jego był mjr Ujwary.
Batalion miał za zadanie obronę linii Wisły na odcinku m. Warszawy, następnie Wilga – Łaskarzew.
Dnia 12.09. marsz nocą Osiek – Garwolin.
Dnia 13.09. koncentracja pod Garwolinem, wieczorem wymarsz Wilga – Łaskarzew – Dęblin.
Dnia 15 września – wiadomość o zajęciu przez npla Dęblina – d-ca batalionu zarządza masz w kierunku Włodawy. W Sobieszynie nad Wieprzem ponowna koncentracja 31p. S.K. i 28 p. S.K.
Dnia 16.09. marsz nocą.
Dnia 17.09. postój w m. Charlejów, wieczorem i nocą przez m. Serokomla.
Dnia 18.09. rano przeprawa Tyśmienicę – informacja o wkroczeniu bolszewików. Nocą batalion minął Ostrów Lubelski.
Dnia 19.09. nad ranem zatrzymał się w m. Jedlanka na cały dzień postoju. Dołączono ochotników z 22 pp., nocą dalszy marsz w kierunku m. Chełma Lubelskiego.
Dnia 20.09. maszerujący batalion 31 p. S.K. i 28 p. S.K. ostrzelany słabym ogniem przez artylerię npla – rozwinięcie oddziałów w tyralierę do natarcia, Niemcy unikający walki wręcz wycofali się, ale dalej ostrzeliwali maszerujące oddziały z boków bardzo silnym ogniem maszynowym i ręczne. W czasie wycofywania się batalion poniósł liczne straty. Zdezorganizowany batalion, nie przekraczał siły kompani. Dalszy marsz na Chełm Lubelski.
Dnia 21.09. marsz przez m. Balin – Święcice. Od strony Chełma poczęli napływać zdemobilizowani żołnierze, rozgłaszając wiadomości o końcu wojny o rozwiązaniu wojska, o tego rodzaju rozkazach generałów i ich wyjeździe do Rumunii. Widok ten i opowiadania wprowadziły nastrój przygnębienia i paniki. Za zezwoleniem d-cy batalionu większość żołnierzy się rozeszła. Niektórzy oficerowie zwłaszcza podchorążowie protestowali gorąco, lecz bezskutecznie. Powstało ogromne zamieszanie i brak wyboru decyzji, co dalej. Kilku oficerów wsiadło na konie i tam prawdopodobnie zostali ujęci przez Niemców. Po naradzie zdecydowano – oficerowie zawodowi z mjr Ujwarym na czele mieli pojechać w stronę granicy, mjr Zwoliński z wszystkimi pozostałymi w stronę Warszawy. Mjr Zwoliński jadący psującym się autem gdzieś utknął. Relacjonujący ppor. Kujawski pisze, że spotkał go dopiero (w Oflag II – Arwalde – Choszczno). Okazało się, że pojmany przez Niemców został o wiele później w Warszawie lub Łodzi. Kolumna zatrzymała się na nocleg w m. Jedlanka Dalej zdecydowano jechać na Parczew. W chwili wyjazdu odłączył z małą grupą ppor. Staszica i ruszył w kierunku Oschowia Lub. Tuż przed Oschowiem wpadł na czołgi niemieckie i dostał się do niewoli. Trzon oddziału pod dow. Por. Grabałowieckiego wnajbliżych dniach posuwał się w ogólnym kierunku Warszawy.
Dnia 23.09. maszerują z Jedlanki do Parczewa (nocleg).
Dnia 24.09. z Parczewa do majątku Gubernia (nocleg).
Dnia 25.09. z majątku Gubernia przez Radzyń – Wojcieszków - do wsi na płn-zach. (nocleg)
Dnia 26.09. postój w tejże wsi, wieczorem wymarsz.

[Skrót i opracowanie relacji W.Adamski]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Strzelcy Kaniowscy - Forum Strona Główna -> 31 pułk Strzelców Kaniowskich 1919-1939 Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel & Programosy
Regulamin